Zagadki Wielkich Kultur
Kultura pomorska — sama nazwa oraz wiązane z nią źródła archeologiczne budzą rozliczne dyskusje. Jeśli chodzi o nazwę, to — pomijając wcześniejsze określenia (kultura grobów skrzynkowych) — obecnie są w użyciu aż trzy: kultura pomorska (np. J. Kostrzewski 1933, passim; T. Malinowski 1979b, s. 10 n.), kultura wschodniopomorska (np. L. J. Łuka 1965, s. 563 – 566; 1979 a, s. 239 nn.) oraz kultura wejherowsko-krotoszyńska (np. W. Hensel 1971, s. 24 i 77 n.; L. J. Łuka 1979, s. 147 nn.). Widać stąd, że niekiedy ci sami badacze używają w tym samym czasie dwóch różnych nazw na określenie tej samej kultury.
Równie niejednolite stanowisko panuje w zakresie tego, jakie źródła archeologiczne należy zaliczać do kultury pomorskiej, przy czym z kwestią tą niekoniecznie wiąże się wskazana rozmaitość nazewnictwa. W zasadzie rysują się tutaj dwa stanowiska: pierwsze — że kultura pomorska obejmuje zarówno materiały pochodzące z grobów skrzynkowych jak i podkloszowych (np. W. Hensel 1973, s. 272 nn.; T. Malinowski 1968, s. 17 n.) i drugie — że kulturą pomorską można nazywać materiały znajdowane w grobach skrzynkowych, współwystępujące z popielnicami twarzowymi (np. L. J. Łuka 1979, passim), natomiast źródła odkrywane w obrębie cmentarzysk z grobami podkloszowymi łączy się z odrębną kulturą grobów podkloszowych lub kloszowych (np. J. Kostrzewski 1966, s. 93). Pewną modyfikacją tego poglądu jest świeżo przedstawiona próba wydzielenia kultury grobów podkloszowych o węższym zasięgu wśród terytorialnie szerzej rozprzestrzenionego zwyczaju stosowania

Groby podkloszowe, 1 - przybliżony zasięg tzw. kultury grobów podkloszowych, 2 - zasięg podkloszowy formy grobu w okresie halsztackim oraz eczesnym i środkowym okresie lateńskim
pochówków nakrytych dużymi naczyniami odwróconymi do góry dnem (mapa 28; T. Węgrzynowicz 1979, passim). Rozbieżność tę można obserwować od początku archeologicznego zainteresowania się materiałami kultury pomorskiej, choć dawno już G. Ossowski (1878, s. 323 n.) wskazywał na ścisły związek materiałów odkrywanych w grobach podkloszowych z tymi, które są zna;d~>wane w grobach skrzynkowych. Należy też stwierdzić, że wśród badaczy polskich szersze uznanie znalazła teza o istnieniu odrębnej kultury grobów podkloszowych. Bardzo krótko natomiast w obrębie źródeł przypisywanych obecnie szeroko pojmowanej kulturze pomorskiej wyróżniano oprócz kultury grobów skrzynkowych i kultury grobów podkloszowych także kulturę grobów obwarowanych (np. J. Ko-strzewski 1923, s. 130 n. i 143-145).
Sprawa genezy niektórych zjawisk w obrębie szeroko pojmowanej kultury pomorskiej, zjawisk, które spowodowały wydzielenie się jej z kultury łużyckiej, nie jest jeszcze w pełni wyświetlona. Niewątpliwie też wiele niejasności otacza związki ale i różnice zachodzące między materiałami tej kultury pochodzącymi z jednej strony z grobów skrzynkowych, z drugiej natomiast — z podkloszowych, szczególnie zaś uzyskanych na nieco oddalonych od siebie stanowiskach. Jedno nie budzi wszakże wątpliwości, że zarówno materiały „skrzynkowe”, jak i „podkloszowe” wyraźnie tkwią korzeniami w kulturze łużyckiej.
U schyłku epoki brązu i w początkach epoki żelaza w obrębie ziem środkowoeuropejskich można dostrzec, że niektóre z nich są wystawione na oddziaływania południowe, inne zaś znajdują się w orbicie wpływów północnych. Odnosi się to także do kultury łużyckiej, również na terenie Polski. Znajdzie to swój wyraz chociażby w rozprzestrzenieniu się na jej obszarze rozmaitych importów, zwłaszcza wschodnioalpejskich i północ-nowłoskich, dochodzących w zasadzie do równoleżnikowego biegu Warty (Gorszewice i Komorowo, woj. poznańskie). Bardziej na północ są one niezmiernie rzadkie (L. J. Łuka 1959, passim). Powoduje to, że owe południowo-zachodnie rejony kultury łużyckiej w Polsce są niekiedy traktowane jako część składowa kultury halsztackiej (por. W. Angeli 1970, s. 25). Północne obszary kultury łużyckiej w Polsce wykazują natomiast skłonność do przyjmowania rozmaitych importów — zwłaszcza metalowych — z terenów zaodrzańskich: północnoniemieckich i jutlandzkich; na tej to przede wszystkim podstawie część badaczy niemieckich włącza je w obręb kultury nordyjskiej. Niesłuszność i tendencyjność takiego zabiegu wielokrotnie podkreślał J. Kostrzewski (np. 1962, s. 115– 129).
Kultura pomorska wykształciła się zatem na podłożu tej części kultury łużyckiej, która znajdowała się jak gdyby na obrzeżu silniejszych wpływów południowych, przede wszystkim halsztackich. Stanowi ona — podobnie jak nieco wcześniej kultura nordyjska oraz współcześnie
kultura kurhanów zachodniobałtyjskich — oryginalny prąd kulturowy, szerzący się z północy na południe (por. wyżej rozdz. V. 3. J.), przy czym rozmaite kontakty z wymienionymi kulturami są z racji jej geograficznego położenia zupełnie oczywiste, tak samo, jak kontakty poprzedzających ją pomorskich grup kultury łużyckiej.
Bardzo charakterystycznymi zabytkami w zespołach kultury pomorskiej są groby skrzynkowe oraz popielnice twarzowe (w północno-zachodnich rejonach tej kultury), a także groby podkloszowe (na jej terenach południowo-wschodnich). Groby skrzynkowe (ryc. 46) są niewątpliwym dziedzictwem po pomorskich grupach kultury łużyckiej, popielnice twarzowe natomiast (ryc. 47), wedle najbardziej rozpowszechnionego w polskiej literaturze poglądu, miały powstać pod wpływem impulsów kulturowych, docierających z ziem etruskich za pośrednictwem obszarów środkowoniemieckich, a być może także drogą morską. Jako wsparcie dla tej koncepcji traktuje się okoliczność, że jeszcze przed wykształceniem się klasycznych form popielnic twarzowych w okresie halsztackim D, nieco wcześniej, w okresie halsztackim C, na Pomorzu Wschodnim bywały sporadycznie stosowane w obrządku pogrzebowym popielnice domkowe, również wywodzone z obszarów włoskich. Ostatnio wszakże (T. Malinowski 1979a, passim) pojawia się pogląd o miejscowej, „łużycko-pornorskiej” genezie popielnic twarzowych, których formy klasyczne miały być poprzedzone używaniem w okresie halsztackim C —
głównie na Pomorzu Wschodnim — popielnic (i pokryw) zaopatrzonych zazwyczaj w dwa otwory symbolizujące oczy. Z kolei u źródeł popielnic oczkowych miały się znajdować tzw. talerze ozdobne i niektóre misy, występujące na Pomorzu Zachodnim oraz na terenach zaodrzańskich w tamtejszych grupach kultury łużyckiej V okresu epoki brązu. Służyły one głównie do nakrywania popielnic, a zaopatrywane były dosyć często w parzyste otworki usytuowane w pobliżu krawędzi. Nie jest też zupełnie wykluczone, że ta „łużycko-pomorska” symbolika oczkowa, poprzedzająca klasyczne popielnice twarzowe, jest dalekim i wyraźnie przekształconym echem wczesnych „nordyjskich” popielnic twarzowych.
Jeśli chodzi o groby podkloszowe (ryc. 48), to występujące w nich zabytki wyraźnie nawiązują do materiałów kultury łużyckiej, stanowiąc ich dalsze ogniwo genetyczne (np. T. Węgrzynowicz 1979, passim). Fakt ten stwierdzają zarówno zwolennicy wyodrębniania kultury grobów podkloszowych, jak i badacze włączający ją do kultury pomorskiej.
W kulturze łużyckiej jest ponadto znana — choć sporadycznie — forma grobu podkloszowego.
Groby podkloszowe są w kulturze łużyckiej ziem polskich rzadkie, jednakże niewielkie ich skupisko występuje na Pomorzu Zachodnim w młodszej epoce brązu. Są one też spotykane — aczkolwiek równie rzadko — na Pomorzu Wschodnim i Środkowym już w obrębie kultury pomorskiej okresu halsztackiego C i dopiero później, w okresie halsztackim D (a więc równolegle z rozwojem klasycznych form popielnic twarzowych) upowszechniają się w dorzeczu środkowej Wisły. Niewykluczone wszakże, iż najwcześniejsze polskie groby podkloszowe w kulturze łużyckiej, zwłaszcza zachodniopomorskie, można genetycznie wiązać z analogicznymi, dosyć rozpowszechnionymi w staromarchijskich i nadłabsko-hawelańskich grupach kultury łużyckiej III – VI okresu epoki brązu (T. Malinowski 1981, passim).
Nowsze hipotezy dotyczące genezy charakterystycznych przejawów kultury pomorskiej akcentują zatem tendencję do rozpowszechniania się z zachodu na wschód pewnych idei u schyłku epoki brązu, w obrębie północno-zachodnich grup kultury łużyckiej, a więc na terenach, do jakich nie dochodziły silniejsze wpływy kultur południowych i które we wczesnej epoce żelaza stanowiły, z grubsza biorąc, negatyw wpływów kultury halsztackiej. Idee te na miejscowym, „łużyckim” podłożu Pomorza Wschodniego i Środkowego doprowadziły do wykształcenia się kultury pomorskiej, pierwotnie o cechach „skrzynkowo-twarzowych”, zaś w trakcie nieco późniejszej ekspansji na południowy wschód — także „podkloszowych. Można byłoby tutaj jeszcze dodać i to, że owo przesuwanie się pewnych idei z zachodu na wschód nie zakończyło się w ramach kultury pomorskiej. Świadectwem tego są zwłaszcza popielnice twarzowe występujące w kulturze kurhanów zachodniobałtyckich (T. Malinowski 1979a, s. 116-118), wyraźnie zapożyczone z kultury pomorskiej. Jest to jeszcze jeden dowód na zupełnie niezależną od układów kulturowych młodszej epoki brązu i wczesnej epoki żelaza wędrówkę pewnych wyobrażeń na rozległych obszarach nadbałtyckich.
Rozszerzanie się zasięgu kultury pomorskiej, jakie nastąpiło w okresie halsztackim D oraz we wczesnym i środkowym okresie lateńskim charakteryzuje jednocześnie interesujące zjawisko, mianowicie istnienie wewnętrznych różnokierunkowych oddziaływań. Prowadzą one do powstawania szerokich stref wykazujących mieszanie się elementów typowych dla grupy z grobami skrzynkowymi i grupy z grobami podkloszowymi, przy czym — jak się wydaje — następuje szersza penetracja cech typowych dla grupy grobów podkloszowych do rejonów, w których występują groby skrzynkowe (z wyjątkiem obszaru Pomorza Środkowego i północnych ziem wschodniopomorskich). Najprawdopodobniej działo się to głównie we wczesnym i środkowym okresie lateńskim i nie jest wykluczone, że oprócz oddziaływań kulturowych w grę wchodziły tu pewne przemieszczenia ludnościowe.
Jeśli chodzi o inne, zewnętrzne oddziaływania, to oczywiście odnieść je można przede wszystkim do kultury łużyckiej. Wyrazem tych oddziaływań będzie dokonująca się zmiana jej oblicza kulturowego, poprzedzona zapewne dłuższą penetracją ideologiczną, potwierdzeniem — oprócz wspomnianych w rozdz. V. 3. J. zauważalnych sygnałów w kulturze materialnej — może być chociażby dowód akceptacji w środowisku „łużyckim” kultowego wyobrażenia twarzy, co można dostrzec na przykładzie tzw. kadzielnicy ze Środy Wielkopolskiej w woj. poznańskim. Wspomniano też o intensywnych kontaktach kultury pomorskiej z kulturą kurhanów zachodniobałtyjskich we wczesnej epoce żelaza, dając za przykład pewną akceptację w tym ostatnim środowisku popielnic twarzowych. Teraz można do tego dodać (np. Ł. Okulicz 1979, s. 13-31), że oddziaływania „pomorskie” dotyczyły i innych elementów zarówno kultury duchowej znajdującej odbicie w obrządku pogrzebowym (wielopopiel-nicowe groby skrzynkowe), jak i kultury materialnej (formy naczyń, wytwórczość brązowa). Na prawobrzeżnym Dolnym Powiślu występuje mieszanie się osadnictwa o cechach obydwu kultur, pojawiają się materiały łączące w sobie ich cechy charakterystyczne. Sporo wzajemnych związków wykazuje też kultura pomorska w rejonach północno-zachodnich i zachodnich Polski z kulturą jastorfską okresu wczesno- i środkowolateńskiego. Na cmentarzyskach kultury pomorskiej zaczynają się sporadycznie pojawiać groby o cechach charakterystycznych dla kultury jastorfskiej (np. Lubieszewo w woj. szczecińskim i Domaniowice w woj. legnickim) lub występują materiały o krzyżujących się wpływach stylistycznych obu kultur. To ostatnie zjawisko jest zwłaszcza charakterystyczne dla cmentarzyska w Marianowie w woj. szczecińskim, gdzie zresztą występowała — jako pokrywa popielnicy — misa z plastycznym wyobrażeniem elementów twarzy. Związki zaś obu kultur mogą być po części rezultatem napływu obcej ludności, po części natomiast upowszechnianiem się wzorów stylistycznych „jastorfskich” wśród tamtejszych plemion kultury pomorskiej (R. Wołągiewicz 1970, s. 49 – 53).
Wyraźnie słabsze były natomiast oddziaływania Celtów, zamieszkujących u schyłku wczesnego i w środkowym okresie lateńskim okolice Wrocławia, na sąsiadującą z nimi ludność kultury pomorskiej. Brak jest dowodów przejmowania przez tę ludność jakichkolwiek zdobyczy cywilizacyjnych od tych znacznie pod tym względem zaawansowanych przybyszów, czy też szerszego upowszechnienia się wśród niej stylistycznych wzorów lateńskich. Nie oznacza to przecież braku jakichkolwiek kontaktów między obu kulturami, gdyż na tereny „pomorskie” docierały nieliczne (Z. Woźniak 1970, s. 154- 159) przedmioty metalowe — ozdoby (zwłaszcza zapinki), narzędzia oraz elementy uzbrojenia, niekiedy naśladowane przez ludność kultury pomorskiej, ponadto być może naczynia gliniane (np. nie bardzo pewne znalezisko z Niedamowa w woj. gdańskim).
Wspomniano już, że formowaniu się niektórych cech charakterystycznych dla kultury pomorskiej towarzyszyły prawdopodobnie oddziaływania dochodzące do „pomorskich” grup kultury łużyckiej z terenów zaodrzańskich. Związki między tymi obszarami trwały również w okresie istnienia rozwiniętej już kultury pomorskiej. Dowodem mogą być naśladownictwa młodszych, uproszczonych form popielnic twarzowych w obrębie kultury urn domkowych oraz znajomość tamże pokryw czapkowatych, a także znalezienie na północ od tej kultury (Rietzmeck, Krs Zerbst i Karów, Krs Genthin w NRD) fragmentów typowo pomorskich popielnic twarzowych (ucha z kolczykami; np. T. Malinowski 1979a, s. 103 – 105). Wpływów ze strony kultury pomorskiej można byłoby się także dopatrywać w czystym „nordyjskim” środowisku, na terenie Jutlandii (być może nawet niektóre formy naczyń — por. C. J. Becker 1961, passim), a także w południowej Szwecji łącznie z Gotlandia, gdzie znaleziono napierśnik charakterystyczny dla kultury pomorskiej (L. J. Łuka 1975, s. 114).
Podkreślanie okoliczności, że kultura pomorska ukształtowała się na terenach, do których nie docierały większe wpływy z południowych rejonów Europy, akcentowanie północnej genezy popielnic twarzowych nie oznacza, by kultura ta w ogóle nie miała kontaktów z południem.
Przypominając zatem możliwość wywodzenia stamtąd popielnic dom-kowych nie można wykluczyć, że kontakty te manifestują się niektórymi cechami typowymi dla popielnic twarzowych (wyobrażenia rąk, umieszczanie na podstawkach — wpływy etruskie; J. Kruk 1969, s. 122-131; L. J. Łuka 1971, s. 26), a zwłaszcza dosyć licznymi znaleziskami muszli Kauri, koncentrującymi się prawie wyłącznie na Pomorzu Wschodnim (L. J. Łuka 1979, s. 166 n.). Pomijając inne, rzadsze importy, warto jednak zwrócić uwagę na sporadyczne zdobienie ceramiki kultury pomorskiej brązowymi ćwieczkami (np. Grzmiąca, woj. koszalińskie i Stępu-chowo, woj. pilskie), który to zwyczaj — dość szeroko występujący na południu Europy — został zapożyczony zapewne za pośrednictwem kultury łużyckiej. Odbiciem wpływów kultury pomorskiej, sięgających poza jej południowo-wschodnie rubieże, jest, być może, popielnica twarzowa z Drohobycza w ZSRR, przypuszczalnie należąca do kultury kusztano-wickiej (T. Malinowski 1979a, s. 119 n.).
Zanik kultury pomorskiej następuje w zasadzie w środkowej fazie okresu lateńskiego, przy czym dokładniejsze czasowe uściślenie tego faktu jest niezmiernie utrudnione ze względu na brak większej ilości precyzyjnych wyznaczników chronologicznych. Niekoniecznie zresztą następowało to jednocześnie na całym obszarze zajmowanym przez tę kulturę. Jedynie nieliczne znaleziska dokumentują istnienie jej we wczesnej fazie środkowego okresu lateńskiego (Gniewowo, woj. leszczyńskie), kiedy to miałaby zanikać na większości terenów, jednak na niektórych (okolice Krakowa i Głogowa, część peryferii wschodnich) już wcześniej, w początkach środkowego okresu lateńskiego (np. Z. Woźniak 1979, s. 133 — 135 i 146 – 148), lub nawet jeszcze (Pomorze z wyjątkiem Dolnego Powiśla) w trakcie wczesnego okresu lateńskiego (R. Wołągiewicz 1979, s. 54 – 57). Są wszakże tereny (Mazowsze), gdzie stanowiska kultury pomorskiej trwają do końca środkowego lub do jego przełomu z późnym okresem lateńskim (A. Niewęgłowski 1972, s. 56-66), albo takie (wschodnie rejony Polski), odnośnie do których sugeruje się przetrwanie owej kultury nawet do początków okresu późnolateńskiego i częściowe współ-występowanie z kulturą przeworska (T. Dąbrowska 1970, s. 275 – 285).
Generalnie zaniku kultury pomorskiej nie można wiązać z opuszczeniem ziem zajmowanych przez ludność, która ją wytworzyła. Tak mogło być jedynie na niektórych tylko obszarach, np. na Pomorzu, z wyjątkiem Dolnego Powiśla, gdzie jest możliwa do przyjęcia ciągłość osadnicza w obrębie kultury pomorskiej i następującej po niej kultury oksywskiej (R. Wołągiewicz 1979, s. 57), a także w rejonie Krakowa, na skutek pojawienia się tam reprezentantów kultury lateńskiej (Z. Woźniak 1979, s. 134). W pozostałych przypadkach ludność kultury pomorskiej albo przejmuje obcy styl kulturowy, np. jastorfski, o czym już wspomniano, albo — co przede wszystkim wchodzi w rachubę — wytwarza nowe kultury: oksywską, przeworska i po części także zarubiniecką. Nie zajmując się tutaj problemami genezy wymienionych ostatnio kultur, warto przecież zwrócić uwagę na okoliczność występowania w wielu rejonach Polski wyraźnych śladów ciągłości w użytkowaniu tych samych cmentarzysk (a także — choć jest to rozpoznane w dużo mniejszym stopniu — osiedli), zarówno przez starszą ludność kultury pomorskiej, jak i przez młodszą — kultury oksywskiej i przeworskiej (np. A. Kołodziejski 1975, s. 19; A. Niewęgłowski 1972, s. 64-66; Z. Woźniak 1979, s. 130 n.). W tych młodszych kulturach obserwuje się też w zakresie ceramiki wyraźne niekiedy nawiązania do materiałów kultury pomorskiej (np. T. Dąbrowska 1970, s. 275 – 285; A. Niewęgłowski 1972, s. 69 – 72). Pojawiają się tam również na cmentarzyskach sporadyczne groby podkloszowe (np. T. Malinowski 1969, s. 135; ponadto Puławy-Włostowice, woj. lubelskie). Dla rozpatrywania ciągłości osadniczej kultury pomorskiej i kultury przeworskiej istotnym argumentem wydaje się być ponadto respektowanie przez ludność kultury przeworskiej w okresie późnolateńskim i aż po stadium B2 okresu wpływów rzymskich południowego zasięgu kultury pomorskiej (T. Malinowski 1975, s. 29 – 31). Jeśli natomiast chodzi o częściowe powiązania genetyczne kultury pomorskiej i kultury za-rubinieckiej, uwagę na to zwracają niektórzy badacze radzieccy (np. K. V. Kasparova 1976, s. 56 – 59; Ju. V. Kucharenko 1960, s. 289 – 300).